Relacje z dorosłym dzieckiem-jak zaakceptować, że twoje dziecko jest dorosłe.

Relacje z dorosłym dzieckiem-jak zaakceptować, że twoje dziecko jest dorosłe.

Czy wiesz, dlaczego niektórzy rodzice nie chcą przyjąć do wiadomości, że ich dzieci są dorosłe, a innym przychodzi to bez trudu? A Ty, do której grupy należysz ? Czy też za wszelką cenę, nawet kosztem relacji z dorosłym dzieckiem chcesz przeforsować swoje zdanie ? Nadal próbujesz wpływać na decyzje dorosłej pociechy krzykiem, stosujesz szantaż emocjonalny i tysiące innych podstępnych sposobów na pokazanie, że twoje zdanie jest najważniejsze? A może umiesz słuchać i pozwalasz dziecku na samodzielne podejmowanie decyzji oraz popełnianie życiowych błędów. Czy wiesz jak ułożyć relacje ze swoim dorosłym dzieckiem, być nadal blisko, ale nie stać się intruzem i wścibską matką, lub teściową? Poniżej przedstawiamy kilka rad jak zostać przyjacielem dorosłego dziecka, a czego pod żadnym pozorem nie powinno się robić.

Jak nie relacji z dorosłym dzieckiem ?



Czy wiesz, czemu dorosłe dzieci oddalają się od rodziców? Zazdrościsz sąsiadce, która codziennie rano popija kawę ze swoją córką i zastanawiasz się, czemu twoje dzieci unikają Cię jak ognia, a niedzielne obiady traktują jako obowiązek? Czy wiesz jak stać się przyjacielem dla dorosłego dziecka, zaskarbić sobie jego przyjaźń i zaufanie?
Zacznij od zaakceptowania faktu, że to maleństwo, które u twojego boku odkrywało świat, jest już dorosłym człowiekiem, odrębną, samodzielną osobą z prawem do podejmowania samodzielnych decyzji i popełniania życiowych błędów. Potraktuj wszystkie potyczki dziecka jako cenną życiową lekcję, a nie porażkę, przed którą za wszelką cenę musisz pociechę uchronić.


Przestań wymagać i rozkazywać naucz się słuchać.



mądry rodzicdobre relacje z dorosłym dzieckiem

Mądry rodzic to taki który w porę potrafi się wycofać z pozycji doradcy, wyroczni i sędziego. Jak pokazują statystyki, osoby z wysoko rozwiniętych krajów, dużych miast, oraz te z wyższym wykształceniem i ugruntowaną pozycją zawodową mają mniejszy problem z zaakceptowaniem faktu, że ich dziecko jest dorosłe. Szybciej zaczynają traktować dorosłe dzieci jak partnerów w rozmowie, a ich relacje układają się bez zarzutu. Osoby z małych miasteczek i wsi, a także niepracujące zawodowo kobiety i te z wykształceniem zawodowym i niższym uważają, że rodzić zawsze wie lepiej i bez względu na wiek i wykształcenie dziecka ta relacja nigdy się nie zmienia. W takich rodzinach najczęściej dochodzi do rozluźnienia stosunków, a nawet zerwania więzi. Jest to naturalna reakcja dorosłego człowieka, który nie chce być przez całe życie na niższej i gorszej pozycji. Jak na ironię im bardziej starają się rodzice kontrolować życie dorosłego dziecka i doradzać mu, tym mniejszy wpływ mają na jego życie.



Najczęściej popełniane błędy rodziców



kobieta_po_60niedzielny obiad z dziećmiKontrolowanie dziecka poprzez pomoc finansową, czyli coś w rodzaju transakcji wiązanej. Rodzic pomaga dorosłemu dziecku, zapewnia mu lepszy start, ale tylko na swoich warunkach, wymaga więc bezwzględnego „posłuszeństwa”, ale też regularnych, szczegółowych sprawozdań z sytuacji w pracy i życiu osobistym oczekiwanie od dziecka realizacji swoich niespełnionych marzeń. Często rodzice przez całe życie inwestowali w dziecko, zapewniając mu wykształcenie, posyłając do najlepszych szkół i uczelni, nie biorąc pod uwagę ani predyspozycji, ani zdania pociechy. Dążenie za wszelką cenę do realizacji własnych niespełnionych ambicji kosztem potomka wcześniej, czy później kończy się wielkim rozczarowaniem rodziców i żalem dziecka.
Wymuszanie na dorosłych dzieciach określonego zachowania, a nawet sposobu myślenia, nawet jeśli te w dzisiejszych czasach nie mają racji bytu.
Otwarte krytykowanie dorosłego dziecka i metod wychowawczych w obecności wnuków, partnera, a nawet rodziny partnera.
Podważanie autorytetu rodzicielskiego w obecności wnucząt i łamanie zakazów
Wypominanie dziecku jak wiele się dla niego poświęciło, a teraz ono jest takie niewdzięczne i nawet nie chce przyjąć matczynej rady
Stawanie pomiędzy dorosłym dzieckiem i jego partnerem, powodowanie konfliktów, wspominanie poprzednika, z zaznaczeniem, że byłby lepszy itp.
Próba przejęcia kontroli nad życiem dorosłego dziecka, takie zachowanie często jest przyczyną zerwania więzi rodzinnych, jako jedynej możliwości wyswobodzenia się spod rządów zaborczego rodzica.
Wszelkie próby niechcianej ingerencji w życie dorosłych dzieci motywowane doświadczeniem życiowym i różnicą wieku.
Spełnianie własnych zachcianek kosztem dorosłego dziecka argumentowane „jak będziesz mieć tyle lat co ja, to też będziesz mógł....” lub „W moim wieku, mam prawo do załatwiania spraw po swojemu, lub za innych, jeśli mam rację....”
nie składaj nieoczekiwanych wizyt kontrolnych pod byle pretekstem, każdy lubi się czuć swobodnie w swoim domu, twoje dziecko również
nie dawaj na każdym kroku dziecku do zrozumienia, że ty i tak wiesz lepiej i że wszystko robisz lepiej, takie zachowanie nie wpływa motywująco, a raczej prowadzi do bardzo toksycznej relacji, która z miłością i przyjaźnią nie ma nic wspólnego.

Jak być przyjacielem dla dorosłego dziecka


kobieta_po_60przyjaciółka dorosłej córki

Jak już wspomniałam wyjście z roli rodzica, którego każde dziecko kocha bezwarunkowo i który jest bez względu na wszystko do pewnego wieku powiernikiem, przyjacielem i drogowskazem w nową życiową rolę bywa trudne. Wiele osób za wszelką cenę chce zachować bezpieczną pozycję „uprzywilejowanej „osoby w życiu dziecka. Jednak należy pamiętać, że wraz z rozwojem emocjonalnym człowiek nabywa zdolność otaczania się ludźmi życzliwymi i miłymi. Takimi, które potrafią uważnie słuchać, czasem doradzać, ale nie rozkazywać czy wymuszać. Dawna potrzeba bliskości fizycznej i stabilizacji w życiu codziennym oraz bezpieczeństwa ustępuje miejsca wolności, chęci poznawania świata, ludzi i własnych możliwości. Dorośli ludzie rzadko oczekują od bliskich zaspokajania ich potrzeb materialnych czy bytowych, częściej próbują robić to sami. Jak każdy człowiek na kuli ziemskiej również nasze dzieci mają prawo do podejmowania samodzielnych decyzji, nawet jeśli te okażą się zgubne w skutkach. Jak głosi stare przysłowie „człowiek uczy się na błędach” i rodzice dorosłych dzieci powinni pozwolić im na je popełniać. Zapytani dawać radę, wyrażać opinię, ale nigdy nakazywać czy zabraniać. Czas bezwzględnej władzy rodzicielskiej kończy się wraz z usamodzielnieniem się dziecka.

Jak zaskarbisz sobie przyjaźń dorosłego dziecka ?


Po pierwsze musisz się pogodzić z faktem, że czas, kiedy twoja pociecha poznawała świat, trzymając się kurczowo twojej dłoni, minął. Teraz masz u boku dorosłego człowieka, który nie potrzebuje porad i uwag na każdym kroku, a bratniej duszy.
Jako rodzic dorosłego dziecka musisz dać mu fizyczne i psychiczne przyzwolenie na wyfrunięcie z gniazda i pójście własną drogą, nawet jeśli jest daleka od twoich oczekiwań, daj dziecku do zrozumienia, że ma prawo do własnych wyborów i nie powinno się oglądać na twoje zdanie, bo Ty i tak zawsze będziesz przy nim, jeśli podwinie mu się noga, traktuj swoją pociechę po partnersku, nie okazuj mu, że jest „młoda i głupia”, pamiętaj, że mądrość nie zawsze idzie w parze z wiekiem. Rolę doradcy i wyroczni zamień na rolę dobrego słuchacza, który wyciąga wnioski, ale nie próbuje za wszelką cenę przeforsować swojego zdania.

Jak być lubianym przez dorosłe dziecko



W naszej kulturze przyjęło się, że niedziela to czas spędzany z rodziną, ale co zrobić, żeby dorosłe dzieci chciały nas odwiedzać i nie traktowały rodzinnych spotkań jak smutnego obowiązku? Po pierwsze zastanów jakich ludzi Ty lubisz, jakimi się najczęściej otaczasz. Czy w wolnej chwili w ramach relaksu odwiedzasz zrzędzące i wszystko wiedzące koleżanki, które za wszelką cenę chcą Ci powiedzieć „A co Ty tam wiesz... Ja to mam bogate doświadczenie i takich banalnych błędów nie popełniam …”. Czy raczej wolisz sobie wesoło poplotkować, posłuchać ciekawostek i anegdot z życia szczęśliwej osoby? Zamiast pouczać, zrzędzić i krytykować dziecko, lub robić wyrzuty, że rzadko Cię odwiedza i szybko ucieka, zastanów się, dlaczego tak jest. Postaraj się żyć pełnią życia, być szczęśliwa i uśmiechnięta, bo takie właśnie osoby są lubiane i często się je odwiedza.