Jak radzić sobie z przesileniem wiosennym?

Jak radzić sobie z przesileniem wiosennym?

Nadeszła długo wyczekiwana wiosna. Po mroźnych, zimowych miesiącach jesteśmy spragnieni ciepłych promieni słońca, a coraz dłuższe dni napawają nas optymizmem i nadzieją. Wzrastająca temperatura, przyroda, która budzi się do życia i wszechobecna zieleń - wszystko tryska energią, zachęca do spacerów i częstego przebywania na świeżym powietrzu, jednak jedyne na co mamy ochotę to bliskie spotkanie z kanapą i ulubiony serial. Dlaczego wiosną organizm odmawia posłuszeństwa i cała energię chowa gdzieś głęboko? Czym jest przesilenie wiosenne i jak sobie z nim radzić, aby w pełni korzystać z uroków tej wspanialej pory roku?

Czym właściwie jest przesilenie wiosenne? 

Równonoc wiosenna, potocznie nazywana przesileniem wiosennym to nic innego, jak pierwszy dzień astronomicznej wiosny. Jest początkiem okresu w roku, w którym noc staje się coraz krótsza, a dzień stopniowo się wydłuża. Trwa aż do przesilenia letniego i na półkuli północnej wypada  20 marca. Przesilenie wiosenne w znaczący sposób wpływa na funkcjonowanie organizmu. Główną przyczyną tego stanu jest zbyt nagłe przejście z jednej pory roku w drugą – można powiedzieć, że w okresie zimowym organizm pozostaje w trybie stagnacji, a nagły wzrost temperatury powoduje, że ciężko wrócić do normalnego funkcjonowania. Zimą dużo więcej czasu spędzamy w domach, brakuje nam słońca, a dieta jest znacznie uboższa w niezbędne witaminy i minerały. Wraz z nadejściem wiosny organizm potrzebuje trochę więcej czasu, aby wrócić na właściwe tory.


Gdy wiosną najlepszym przyjacielem staje się kanapa…

Równonoc wiosenna niesie za sobą wiele przykrych objawów, które możemy odczuwać w mniej lub bardziej nasilony sposób. Wszystkie razem określa się jako zespół zmęczenia lub osłabienia wiosennego. Badania z „Journal of Applied Psychology” (2009) pokazują, że około 60 procent Europejczyków zmaga się z takim problemem.  Senność i zmęczenie to nie jedyne dolegliwości, jakie dają o sobie znać. W tym czasie możemy być osłabieni, podatni na choroby, rozdrażnieni, mieć problemy z koncentracją i „ubraniem” własnych myśli w słowa. W tym okresie wszelkie infekcje i przeziębienia mogą trwać dłużej i przebiegać znacznie gwałtowniej. Niestety, długotrwałe infekcje zwiększają podatność na kolejne choroby oraz alergie, o które wiosną nietrudno. Przy odrobinie pecha istnieje prawdopodobieństwo, że wiosną rower będzie musiał zostać w piwnicy, a my w łóżku z wielką paczką chusteczek. Przesilenie wiosenne możemy odczuwać nawet przez kilka tygodni. Jak można temu zapobiec? Jak kobieta po sześćdziesiątce może złagodzić objawy związane z przesileniem wiosennym?


Profilaktyka kluczem do sukcesu

Okres przesilenia wiosennego jest dość ciężki dla każdego człowieka, lecz kobiety po sześćdziesiątce mogą znosić go znacznie gorzej ze względu na wiek i kondycję organizmu. Warto zatem zadbać o dobre przygotowanie już wcześniej. Podczas równonocy wiosennej złe samopoczucie może dać o sobie znać, ponieważ przechodzimy w okres większego dosłonecznienia, a co za tym idzie wzmożonej produkcji serotoniny (hormonu szczęścia). W okresie zimowym w organizmie górowała melatonina, czyli hormon snu, dlatego taka mieszanka może powodować rozdrażnienie i złą kondycję psychiczną. Aby uchronić się przed wiosenna chandrą warto już wcześniej prowadzić bardziej aktywny styl życia, aby stopniowo przyzwyczajać organizm do większego wysiłku, zmienić sposób żywienia na mniej kaloryczny oraz przyjmować odpowiednie witaminy i suplementy. Istotne jest spożywanie dużej ilości warzyw i owoców oraz ryb. Ważnym czynnikiem są też promienie słoneczne i świeże powietrze. Warto wietrzyć pokój w ciągu dnia i przed snem. Istotne jest, aby spać regularnie, co wprowadzi harmonię do naszego organizmu oraz wstawać wraz z promieniami słońca, gdyż pobudzają one wytwarzanie hormonu szczęścia.


Właściwie zbilansowana dieta

Gdy dieta nie dostarcza w pełni większości witamin warto sięgnąć po odpowiednią suplementację. Witamina B6 oraz kwas foliowy zniwelują senność, zmęczenie i poprawią prawidłowe działanie funkcji psychologicznych, a ekstrakt z kwiatu szafranu poprawi równowagę emocjonalną. Cynk i żelazo pozytywnie wpłyną na kondycje włosów i paznokci, a potas i magnez złagodzą bóle mięśni i stawów. Należy zadbać o odpowiedni poziom witaminy C, D, a także kwasów omega 3 i 6. Kluczową rolę odgrywa również właściwe nawadnianie organizmu.

To jedne z niewielu dostępnych na rynku suplementów, które pomogą przetrwać ten trudny okres. Warto zastanowić się nad gotowymi zestawami witamin, które kompleksowo uzupełnią zimowe braki.

Organizm w czasie nagłych skoków temperatur, na przemian występujących opadów deszczu i śniegu, a także gwałtownych zmian ciśnienia, radzi sobie znacznie gorzej i wymaga odpowiedniego wsparcia. Istnieje teoria, która zakłada, że to napływająca zewsząd ogromna ilość bodźców w czasie wiosny powoduje reakcje wycofania i pogorszenia samopoczucia. Dowodzi to stwierdzeniu, że bardzo wiele zależy od naszego nastawienia. Warto więc myśleć pozytywnie i z nadzieją patrzeć w przyszłość. Wiosna to najpiękniejsza pora roku – korzystajmy z jej uroków.

Tagi:
Dominika Zięba


Dominika Zięba - Redaktor